niedziela, 17 listopada 2013

DSSNZ - podsumowanie tygodnia #1

Dzisiejsze podsumowanie będzie podsumowaniem roboczym, ponieważ jeszcze do końca nie wiem, w jakiej formie chciałabym Wam takie sprawozdania pokazywać. Mam w planie albo wrzucanie w jednym poście wszystkiego albo rozdzielenie treningu i jedzenia na dwa posty i chyba bardziej skłaniam się ku drugiej opcji, gdyż planuję dodawać także zdjęcia moich posiłków. Lepiej będzie zrobić to w osobnym poście. Z Waszym zdaniem na ten temat też się liczę, więc wiecie, co robić w komentarzach. W tym poście omówię tydzień treningowy, który był jednym z moich najsłabszych. Wszystko z powodu ciągłych rozjazdów dość daleko od domu. Usiłuję zdać egzamin na prawo jazdy i już prawie mi się udało, dlatego ubiegły tydzień spędziłam na dojazdach i nauce do testów teoretycznych i muszę przyznać, że był to dla mnie większy stres, niż egzamin praktyczny. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo się cieszę, że teoria już za mną z pozytywnym wynikiem.

Z braku czasu nawet na tak podstawowe rzeczy, jak jedzenie i sen mogłam zrobić tylko jeden trening na siłowni, po którym nie miałam szans na regenerację. Bóle mięśni odczuwałam jeszcze wczoraj/przedwczoraj, czyli 5(!) dni po treningu, nie było więc sensu robienia czegokolwiek, bo nie chcę się zarzynać, a moje być albo nie być nie zależy od treningu. Nie jestem maszyną.
Oprócz treningu siłowego zaliczyłam przypadkowe cardio, dość długie i dość intensywne, toteż uwzględniłam to w tabelce treningowej. Na dzisiaj planuję trening pleców razem z tricepsem w domu. W tabelce już wpisane, więc nie będę miała wyjścia ;) W tym tygodniu tylko tytułowa dupa ma wolne, słabo.... Ale mogło być gorzej. Jeśli chodzi o omówienie tygodnia, to wszystko. Poniżej załączam screen tabelki :)


Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. Fajne rozwiązanie z tą tabelką, chyba ją sobie zerżnę od Ciebie. Nawet nie miałam czasu usiąść i się pochwalić treningiem, bo wczoraj mi się udało porobić klatkę i barki, teraz z doskoku jestem przy kompie. Rozbicie treningu i diety na dwa posty ma tę zaletę, że możesz więcej napisać i post nie będzie wizualnie przytłaczający dla czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabelkę możesz zrzynać śmiało :)

      Usuń
  2. Ja mam taką tabelkę "analogowo" w papierowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na moje podsumowanie :)

    Pozdrawiam,
    Fit
    _____________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń